Pobierz darmowego e-booka

Inwestycje w dobie inflacji

Inwestycje w dobie inflacji

Kiedy szczyt inflacji? To pytanie zadają sobie nie tylko ekonomiści. Według Fitch Ratings – amerykańskiej agencji ratingowej – inflacja w Polsce osiągnie szczyt po uzyskaniu poziomu ok. 20 proc. na początku 2023 roku, a potem zacznie spadać. Ze względu na silną inercję procesów cenowych, spadek inflacji CPI do poziomu jednocyfrowego jest prawdopodobny dopiero pod koniec 2023 roku – podaje PKO BP.
 

Korzyści z wysokiej inflacji?


Niektórzy inwestorzy i zwykli ludzie, którzy przewidzieli wzrost cen, dokonali wcześniej różnego rodzaju zakupów w relatywnie niskich cenach, aby później sprzedawać w wyższych – te osoby z pewnością odnoszą zyski dzięki inflacji. Zaciągnięcie kredytu hipotecznego w okresie inflacji i spłacanie rat w pieniądzach mających mniejszą siłę nabywczą to zjawisko nazwane premią inflacyjną.

W co inwestować pieniądze? Rynek nieruchomości zmienia się z miesiąca na miesiąc, ceny wybranych typów nieruchomości spadają, a innych rosną. Klienci gotówkowi kupują obecnie 70 proc. mieszkań na rynku pierwotnym, a to oznacza, że proporcje pomiędzy inwestowaniem z kredytu hipotecznego a gotówką zamieniły się miejscami.

Wysoka inflacja nie jest jedynym kłopotem – tuż przed progiem recesja, a za wschodnią granicą trwają wojny, które spowodowały wjechanie do Polski prawie 7 mln uchodźców. W co więc inwestować pieniądze w dobie inflacji, która ma wkrótce osiągnąć poziom 20 proc.?
 

Rozwaga, edukacja, otwartość


Przed podjęciem decyzji o zainwestowaniu zaleca się nieco ostudzić zapędy i oczyścić umysł z informacji, które podnoszą ciśnienie. Rozwaga, niepodążanie za tłumem i panowanie nad emocjami –takie rady można usłyszeć od doświadczonych inwestorów. Po drugie ważna jest dywersyfikacja portfela jako podstawa sukcesu lokowania pieniędzy w każdych okolicznościach, nie tylko w obliczu grożącej nam recesji i niepewnej sytuacji geopolitycznej.

Niepodążanie za tłumem to natomiast wynik edukacji i własnych pomysłów na inwestycje, z którymi sam dobrze się czujesz. Jesteś domatorem, lubisz spędzać czas we własnym domu oraz chętnie udajesz się na rodzinne spotkania? Najbardziej relaksują cię długie spacery po lesie z psem, a jeśli masz czas na dłuższy urlop, stawiasz łódkę na Mazurach? W taki styl życia nie wpisuje się inwestowanie na Costa del Sol, czyli w nieruchomości wakacyjne. Lepiej będzie, jeśli pozostaniesz z kapitałem na rodzimym rynku i to tutaj znajdziesz bezpieczną przystań dla inwestorów. Może ziemia?
 

W co inwestować? Może w nieruchomości?


Złoto, srebro, platyna, inne kruszce oraz obligacje indeksowane inflacją to wciąż bezpieczne decyzje. Rynek nieruchomości stoi przed dużymi zmianami, a wciąż atrakcyjnym sektorem nieruchomości są małe mieszkania na wynajem, małe magazyny typu last mile oraz REIT-y wypłacające dywidendę.

Zatrzymajmy się na chwilę przy nieruchomościach, gdzie sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Stawki czynszu idą w górę, bowiem dzięki przyjezdnym ze wschodu krąg zainteresowanych najmem poszerzył się. Z drugiej strony studentów w miastach akademickich ubywa, a uczelnie zamykają niektóre kierunki i ze względu na oszczędności przenoszą wykłady do sfery wirtualnej.

Czy opłaca się najem krótkoterminowy? Coraz trudniej jest znaleźć najemców z delegacji służbowej, targów, konferencji czy szkolenia. Wiele wydarzeń na stałe przeniosło się do internetu i nie ma zamiaru wracać do starego modelu spotkań. Turystów na weekend jest również mniej, bo Polacy ograniczają wydatki, a goście z zagranicy nie czują się w naszym kraju bezpiecznie ze względu na zagrożenie rozprzestrzenienia się ataku Rosji poza granice Ukrainy. Zamiast najmu krótkoterminowego obecnie bardziej opłaca się wynajmować mieszkania na dłużej.

Zdaniem ekspertów rynek nieruchomości czeka bardzo trudny czas. Może pojawić się fala bankructwa, szczególnie tych inwestorów, którzy przelewarowali swoje inwestycje. Obciążenia kredytowe zwiększyły się blisko o 100 proc. a przed nami istotne przesunięcia w popycie.
 

Tokeny i blockchain


Zachęcanie do rozważnego działania i ochrona oszczędności poprzez podejmowanie rozsądnych decyzji inwestycyjnych to zdrowe podejście w tej dynamicznej sytuacji. Rekomenduje się dywersyfikację ryzyka i podział oszczędności na kilka różnych produktów: obligacje indeksowane, krótkie pożyczki prywatne na bezpiecznym rynku, a na dłuższą perspektywę akcje lub inwestowanie w kryptowaluty.

Blockchain rewolucjonizuje sposób inwestowania m.in. poprzez tworzenie tokenów i demokratyzację obrotu. Tokenizacja to bezpieczeństwo i zupełnie nowe możliwości inwestowania. Na czym polega tokenizacja? To przenoszenie rzeczywistej wartości do świata cyfrowego za pomocą technologii blockchain. Łańcuch bloków zapewnia bezpieczeństwo aktywów. Technologia pozwala przyśpieszyć procesy zawierania umów między stronami i całkowicie wyeliminować pośredników. Przez ten wielobarwny pryzmat nowej technologii patrzy niejeden inwestor i widzi olbrzymi potencjał.

Tokeny umożliwiają inwestowanie w nieruchomości zlokalizowane w realnych i wirtualnych światach – metaversach. Już teraz na świecie dokonuje się zamiana realnych nieruchomości i przychodów generowanych z ich wynajmu na cyfrowe tokeny i obrót nimi na światowych giełdach.

Tłum nigdy nie ma racji w sprawie inwestowania


Inflacja zmusza do racjonalnego myślenia, zresztą w każdej sytuacji sprawdza się niepodążanie za tłumem, bo tłum nigdy nie ma racji w kwestii o inwestycji. Trzeba szukać samodzielnie, pogłębiać swoją wiedzę, a przede wszystkim – rozumieć biznes, w który ma się zamiar inwestować.

Zawsze warto wydłużyć perspektywę inwestycyjną, a wtedy inwestować np. w złoto lub srebro – najlepiej w monety, które są legalnymi środkami płatniczymi. Patrząc na obecny trend na giełdzie, akcje, które jeszcze niedawno były atrakcyjne, teraz tracą na wartości. Nieruchomości są i dalej będą atrakcyjnymi inwestycjami, szczególnie przy możliwości zakupu ziemi, jednak każdy rynek się zmienia, a teraz dodatkowo pojawiają się nowe technologie, które dodatkowo modyfikują reguły inwestowania.

Klimat inwestycyjny pogarszają tzw. czarne łabędzie – nieprzewidywalne zdarzenia, które występują w wymiarze globalnym. Po pandemii pojawił się kolejny w postaci wojny w Ukrainie. Co do wysokiej inflacji, to można było przewidzieć wzrost, ale jej zasięg zaskakuje.